poniedziałek, 2 września 2013

Rozdział 5 ;zapowiedź;

~Megan~
    Długo myślałam nad tym co teraz, co teraz jak już wyznał do mnie miłość. Nie wiem, nie wiem nic, pustka to jedyne co mam teraz w głowie. Idę przez las, bo to najkrótsza droga do domu z mojego ulubionego miejsca. Nawet nie musiałam szukać kluczy, bo jak chciałam wejść to te nieszczęsne drzwi wylądowały na moim czole. Fala bólu napłynęła. Słyszałam krzyki, były bardzo znajome moim uszom. Tak, to na pewno była Jessie, zachwiałam się i upadłam na chodnik z wielkim impetem. Ciągle trzymałam się za obolałe miejsce na głowie. Zamazana postać pochyliła się nade mną i mówiła coś, nie rozumiałam nic. Kolejna fala bólu przepłynęła przez moją głowę, oczy same mi się zamykały nie mogłam już z tym walczyć - to było za silne. Potem była już tylko ciemność.

~Harry~     <w tym samym czasie>
   Cały uradowany sytuacją byłem w drodze do domu, a że była piękna pogoda szedłem pieszo. Muzyka lecąca w moich słuchawkach zagłuszała cały boży świat. Nic nie było tak ważne jak myśli o Meg i muzyka, tak to dwie rzeczy, które napędzały mnie do życia. Czułem się z nimi lepiej. Co by było gdyby nie było ich w moim życiu? Nie wiem i nie chce sobie tego nawet wyobrażać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz