Pozdrówka z Węgier! Dla was wszystkich.
Dziękuje za te ponad 200 wejść to dla mnie ważne. Szkoda że brak komentarzy -.- . Ale myślę, że się jeszcze zrehabilitujecie. Jeśli czytacie to komentarz do dla was zaledwie 1 minuta, a taki nawet jeden komentarz bardzo motywuje. :) I jeszcze raz pozdrówka Miśki! Speszjal życzonka dla Duśki!
sobota, 29 czerwca 2013
niedziela, 23 czerwca 2013
Rozdział 3
Obudziły mnie promyki słońca wkradające się do mojego pokoju przez otwarte okno. Przeciągnęłąm się jeszcze z zamkniętymi oczami i przetarłam je. Tak bardzo chcialo mi sie spać... Była godzina 11;31, trochę sobie pospałam, no cóż czas wstać. Powoli zwlekłam się z mojego mięciutkiego łóżeczka i wyszłam na swój balkon. Zaciągnęłam się ślicznym zapachem orchidei, było dość ciepło. Jak ja kocham lato! Czy można czegoś chcieć więcej? Piękna pogoda, lekki wiaterek, ciche śpiewy ptaków.. Jeszcze raz zadowoliłam się świeżym powietrzem i poszłam do garderoby, żeby dobrać sobie odpowiednie ciuszki. Udałam się do łazienki, umyłam ząbki, wzięłam szybki prysznic i zrobiłam lekki jak na mnie makijaż, poineważ gdyż nie lubię się za bardzo malować, a wlosy spięłam tak jak na obrazku. Zeszłam na parter. Przwitałam się z rodzicami, którzy właśnie wychodzili, zjadłam śniadanko razem z siostrą. Naleśniki moje ulubione z nutellą i malinkami! Mmm pycha.. Poszłam jeszcze do mojego pokoju i zapakowałam mojego Iphona i portfel do torebki i znowu zeszłam na dół. Ubrałam baleriny i kamizelkę i wyszłam. Miałam zamiar kupić sobię pare fajnych rzeczy. Postawiłma na spacerek, ponieważ galeria nie jest tak daleko. Na miejsce dotarłam około godziny 13;00, co bradzo mnie cieszy, bo mogłam dłużej pochodzić po sklepach. Najpierw zawitałam w TopShop'ie. Długo mieszałam w wieszakach, ale w konću po przymierzeniu zdecydowałam się na te rzeczy; jeans'owa kamizelka, kwiatowa sukienka i różowiutkie botki. W jakims sklepie nawet nie wiem jakim, kupiłam siotrze obudowę do jej iphona, wiem że sie jej spodoba.Nie dawno mówiła mi że ich bardzo lubi. Następnie poszłam do DeeZee i kupiłam to; koturny i botki. Zakupy uważam za udane. Poczułam się glodna. Spojrzałam na ekran mojego Iphona, była już 17;00, nie dziwne że jestem glodna. Czas szybko zleciał, jak to mówią im lepiej się bawisz tym szybciej czas leci. To czysta prawda. Poszłam wolnym krokiem do jakiejś restauracji. Zobaczyłam jakąś i poszłam do niej. Usiadłam przy stoliku, a torby połozyłam obok krzesła. Podszedł do mnie kelner i podał menu. Szybko przewertowałam jego strony i złozyłam zamówienie. Nie całe 20 min potem dostałam zamówiony posiłek. Z apetytem zjadłam go, było pyszne. Lasagne, to coś co kocham. Posiedziałam jeszcze chwilkę sącząc sok pomarańczwy przeglądając zdjęcia w telefonie. Przyszedł kelner i zabrał brudne naczynia i zostawił paragon. Od razu zapłaciłam z posiłek i zostawiłam mu napiwek. Zabarłam torby i wyszłam z restauracji, byłam zmęczona, nie chciało mi się nieść tych wszystkich toreb. Więc postanowiłam że pojadę autobusem, nie miałam daleko ale cóż.
W domu zastałam tylko moją siostrę siedzącą na kanapie w salonie, oglądała telewizję. Jak mnie zobaczyła z torbami w rękach podeszła do mnie i wzięła parę ode mnie. Usiadłyśmy razem na kanapie i zaczęłam jej pokazywać moje zdobycze. Jak jej pokazałam co mam dla niej, ucieszyła się bardzo. Wiedziałam, po prostu wiedziałam że to dobry wybór. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę w ciszy, która nie trwała zbyt długo, bo usłyszałam wibracje jej telefonu. Jess od razu odpisała nic nie mówiąc jedynie jak zobaczyła że się jej przyglądam odpowiedziała mi szerokim uśmiechem. Coś czuję że to Jack. Nie wspominałam o nim? To chłopak Jessie, sympatyczny, dobrze zna karate i ogólnie milutki. Czasami bywał u nas w domu, wydaje się być dobrym chłopakiem, ale jeszcze z nim nie rozmawiałam tak dłużej, na jakiś konkretny temat, zawsze kończyło się na krótkim cześć i tyle.
Włączyłyśmy telewizję na jakimś programie plotkarskim. Akuratnie leciał wywiad z One Direction. Jakieś pytania do chłopaków na tematy co zawsze typu życie towarzyskie i takie tam. Zainteresowało mnie to;
-Chłopcy ostatnio można było zobaczyć w towarzystwie pewnej dziewczyny. Zdradzicie nam co to za szczęściara? - zapytała spokojnie prowadząca, widać było że pytanie było bardziej skierowane do Harrego pomimo że powiedziała ''chłopcy'' patrzyła się głównie na Lokatego. Loczek odpowiedział do piero po paru sekundach, widać było że nie za bardzo wiedział co ma powiedzieć.
-To nasza nowa znajoma myślę że już niedługo będziemy przyjaciółmi, jest bardzo sympatyczna. Znamy się zaledwie parę dni, ale ja czuję się jakbyśmy znali się już od lat. Chłopaki, myślę że też tak się czujecie, co?- uśmiechną się tylko w stronę reszty.-
-Jasne! - krzyknęli chórem.
-To tyle, myślę że dość już się dowidzieliśmy. Bardzo dziękuje i zapraszam na kolejne spotkanie z cudownymi One Direction już wkrótce!- zakończyła program uśmiechem.
To było bardzo miłe z ich strony., takie ładne rzeczy o mnie mówili.
-No, no Megan.. - zwróciła się do mnie moja siostra z chytrym uśmieszkiem.
-No co?
-Nie nic, nic.- cicho się zaśmiała i poszła do siebie.
*oczami Harrego*
Dziwnie się czułem gdy miałem odpowiedzieć na pytanie o Megan. Jest świetna. Ładna dziewczyna, nie mogę zaprzeczyć podoba mi się. Czuję małe iskierki w brzuchu gdy z nią rozmawiam, takie dziwne uczucie. Wiem że mogę powiedzieć jej wszystko, a znam ją zaledwie 2 dni. Z przemyśleń wyrwał mnie głos Louisa.
-Harry! Jedziemy!
-Już idę!-krzyknąłem, wziąłem swoje rzeczy i wyszedłem za przyjaciółmi w stronę wyjścia. Pod wyjściem czekało na nas starcie z fankami. No cóż, w końcu sława ma swoją cenę. Podpisaliśmy autografy i zrobiliśmy mnóstwo zdjęć z dziewczynami. W końcu weszliśmy do czarnego vana, który miał nas odwieść do naszego domu. Oczywiście rozmawialiśmy i wygłupialiśmy się. Padło pytanie.
-Harry przyznaj podoba ci się ta Megan, co?- z cwanym uśmieszkiem zapytał uradowany Niall.
-Nie będę zaprzeczać bo i tak nie mam z wami szans. -odpowiedziałem i wystawiłem mu język na co tylko triumfalnie się uśmiechną.- No co?
-Nie nic, tak tylko pytam. To widać.
Dalej jechaliśmy już w ciszy. Van zaparkował zaraz pod naszą willą. Wysiedliśmy i udaliśmy się prosto do środka. Niall tradycyjnie udał się do kuchni a reszta do swoich pokoi. Było już późno więc tylko się odświeżyłem i w samych bokserkach wskoczyłem do łóżka. Sprawdziłem twittera i odpisałem na wiadomości. Napisałem jeszcze do Meg Dobranoc Meg, miłej nocki. Harry xx . Już miałem odkładać mojego Iphona, ale poczułem wibracje. Odpisała Dzięki i nawzajem Hazz. Byłem tak uchachany jak jakiś bachor a to tylko jeden sms. Położyłem telefon na szafeczkę nocną i zasnąłem.
***
W domu zastałam tylko moją siostrę siedzącą na kanapie w salonie, oglądała telewizję. Jak mnie zobaczyła z torbami w rękach podeszła do mnie i wzięła parę ode mnie. Usiadłyśmy razem na kanapie i zaczęłam jej pokazywać moje zdobycze. Jak jej pokazałam co mam dla niej, ucieszyła się bardzo. Wiedziałam, po prostu wiedziałam że to dobry wybór. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę w ciszy, która nie trwała zbyt długo, bo usłyszałam wibracje jej telefonu. Jess od razu odpisała nic nie mówiąc jedynie jak zobaczyła że się jej przyglądam odpowiedziała mi szerokim uśmiechem. Coś czuję że to Jack. Nie wspominałam o nim? To chłopak Jessie, sympatyczny, dobrze zna karate i ogólnie milutki. Czasami bywał u nas w domu, wydaje się być dobrym chłopakiem, ale jeszcze z nim nie rozmawiałam tak dłużej, na jakiś konkretny temat, zawsze kończyło się na krótkim cześć i tyle.
Włączyłyśmy telewizję na jakimś programie plotkarskim. Akuratnie leciał wywiad z One Direction. Jakieś pytania do chłopaków na tematy co zawsze typu życie towarzyskie i takie tam. Zainteresowało mnie to;
-Chłopcy ostatnio można było zobaczyć w towarzystwie pewnej dziewczyny. Zdradzicie nam co to za szczęściara? - zapytała spokojnie prowadząca, widać było że pytanie było bardziej skierowane do Harrego pomimo że powiedziała ''chłopcy'' patrzyła się głównie na Lokatego. Loczek odpowiedział do piero po paru sekundach, widać było że nie za bardzo wiedział co ma powiedzieć.
-To nasza nowa znajoma myślę że już niedługo będziemy przyjaciółmi, jest bardzo sympatyczna. Znamy się zaledwie parę dni, ale ja czuję się jakbyśmy znali się już od lat. Chłopaki, myślę że też tak się czujecie, co?- uśmiechną się tylko w stronę reszty.-
-Jasne! - krzyknęli chórem.
-To tyle, myślę że dość już się dowidzieliśmy. Bardzo dziękuje i zapraszam na kolejne spotkanie z cudownymi One Direction już wkrótce!- zakończyła program uśmiechem.
To było bardzo miłe z ich strony., takie ładne rzeczy o mnie mówili.
-No, no Megan.. - zwróciła się do mnie moja siostra z chytrym uśmieszkiem.
-No co?
-Nie nic, nic.- cicho się zaśmiała i poszła do siebie.
*oczami Harrego*
Dziwnie się czułem gdy miałem odpowiedzieć na pytanie o Megan. Jest świetna. Ładna dziewczyna, nie mogę zaprzeczyć podoba mi się. Czuję małe iskierki w brzuchu gdy z nią rozmawiam, takie dziwne uczucie. Wiem że mogę powiedzieć jej wszystko, a znam ją zaledwie 2 dni. Z przemyśleń wyrwał mnie głos Louisa.
-Harry! Jedziemy!
-Już idę!-krzyknąłem, wziąłem swoje rzeczy i wyszedłem za przyjaciółmi w stronę wyjścia. Pod wyjściem czekało na nas starcie z fankami. No cóż, w końcu sława ma swoją cenę. Podpisaliśmy autografy i zrobiliśmy mnóstwo zdjęć z dziewczynami. W końcu weszliśmy do czarnego vana, który miał nas odwieść do naszego domu. Oczywiście rozmawialiśmy i wygłupialiśmy się. Padło pytanie.
-Harry przyznaj podoba ci się ta Megan, co?- z cwanym uśmieszkiem zapytał uradowany Niall.
-Nie będę zaprzeczać bo i tak nie mam z wami szans. -odpowiedziałem i wystawiłem mu język na co tylko triumfalnie się uśmiechną.- No co?
-Nie nic, tak tylko pytam. To widać.
Dalej jechaliśmy już w ciszy. Van zaparkował zaraz pod naszą willą. Wysiedliśmy i udaliśmy się prosto do środka. Niall tradycyjnie udał się do kuchni a reszta do swoich pokoi. Było już późno więc tylko się odświeżyłem i w samych bokserkach wskoczyłem do łóżka. Sprawdziłem twittera i odpisałem na wiadomości. Napisałem jeszcze do Meg Dobranoc Meg, miłej nocki. Harry xx . Już miałem odkładać mojego Iphona, ale poczułem wibracje. Odpisała Dzięki i nawzajem Hazz. Byłem tak uchachany jak jakiś bachor a to tylko jeden sms. Położyłem telefon na szafeczkę nocną i zasnąłem.
________________________
Przepraszam, że tak późno, ale sami wiecie koniec szkoły trzeba oceny poprawiać i takie inne. Taki los ucznia. Z góry przepraszam za błędy ale ja tak już mam. Nie będę się wam spowiadać :) Mam nadzieję, że nie przynudzam za bardzo. Potem się rozkręci i myślę że będzie lepiej.
środa, 12 czerwca 2013
YAY :3
Kochani już prawie dobiliście 100 wyświetleń! Jak ja się cieszę! Jak jakieś dziecko czy coś, ale co tam! Yay :3 Dzięki, dzięki, dzięki wam bardzo, że wchodzicie i czytacie moje "wypociny" xd
wtorek, 11 czerwca 2013
Rozdział 2
Kolejny dzień wakacji, jak ja kocham wakacje. Ten kto je wymyślił jest moim guru. Obudziłam się dość późno, bo była już 12;00, ale takie są uroki wakacji - śpisz do południa a reszte dnia spędzasz dość aktywnie. Wyszłam na mój balkon, żeby sprawdzić jaka jest pogoda i aby trochę zaczerpnąć świeżego powietrza. Pogoda była fantastyczna jak na Londyn, ale ja nie narzekam, bo lubie gdy słonko świeci i ogólnie lato. Poszłam do garderoby i wybrałam ten zestaw, potem poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic, ubrałam się, zrobilam lekki makijaż i rozczesałam włosy, które upięłam w niedbałego, ale ładnego koka. Tylko jak zeszłam na parter pokierował mną zapach tostów z dżemem, mje ulubione. W kuchni zauwarzylam krzatającą się mamę, zawsze lubiła gotować. Przywitał się z nią i zabrałam się za konsumowanie. Zjadlam śniadanie z wielkim apetytem. Ale dziwne bylo to, że Jess nie zeszła na śniadanie, przecież zawsze ona była pierwsza przy stole, poszłam to sprawdzić. Zatrzymałam się przed dzrwiami do pokoju Jess, było strasznie cicho, zwykle leciała jakaś muzyka w tle ale nie teraz. Zapukałam do drzwi i od razu usłyszałam ciche Proszę, więc weszłam, zauwarzyłam siostrę leżącą w łóżku. Czytała. Zdziwilo mnie to jakoś nie czytała zbyt czesto.
- Co czytasz? - zapyatałam, przysiadając sie kolo niej.
- Książkę. - odpowiedziala nawet nie odrywając sie od czytania.
- Nie no co ty nie powiesz?- zapyatałam sarkastyczne, lubię się z nią droczyć. W końcu jestem jej starszą siostrą.
- A nie powiem - od razy wybuchłam niepochamowanym śmiechem w czym dołączyła mi Jess, która śmiała się rownie głośno jak ja. - Igrzyska Śmierci, to jest super! O dziewczynie, która walczy na śmierć i życie w igrzyskach.
- Nie no wiesz nie domysliłam się, ale koniec. Co robimy dzisiaj? Bo ja mam ochotę na wypad na basen z Alex wybieramy się, idziesz z nami?- zapytałam, wiem że lubi pływać i myślę że się zgodzi.
- Super! Idę z wami. - odpowiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Tak właśnie myślałam, dobra ja idę zadzwonić powiedzieć Alex, że będziemy u niej za 30 min, wiec sie przygotuj.
- Spoko, raczej zdążę. - odpowiedziała i poszłam do siebie do pokoju również się przygotować pod sukienkę ubrałam taki strój, wpakowałam ręcznik i okulary przeciwsłoneczne do torebki i poszłam do pokoju siostry zobaczyć czy jest już gotowa. Jessie miała na sobie to. Wyglądało na to, że możemy już wychodzić, ale poczułam wibracje w telefonie, co oznaczało że mam wiadomość Co porabiacie? Nudy.. Harry xx. Szybko wystukałam na moim Iphon' ie odpowiedź, na co zareagowałam jak małe dziecko i oczywiście chcieli iść z nami.
- Hej Jess chłopaki mogą iść z nami?- zapytałam, ale wiedziałam że to pytanie jest zbędne, bo i tak się zgodzi.
- Jasne, czemu nie?- odpowiedziała mi pytaniem, od razu się uśmiechnęłam co zrobiła również i ona.
- Dobra, będzie zabawnie. Już to czuję. - odpowiedziałam i odpisałam Harry' emu, że spotkamy się na miejscu i wtedy obie ruszyłyśmy na basen bo miałyśmy z domu dość blisko, jakieś 20 min drogi. Spacerek zawsze spoko.
Gdy już dochodziłyśmy na parkingu zauważyłyśmy ich samochód. Ciekawe ile już na nas czekają? Weszłyśmy na teren basenu, rozłożyłyśmy ręczniki i od razu Jessie się na nim położyła i zaczęła się opalać. Ściągnęłam zbędne mi ciuchy i zostałam w samym stroju. Zaraz potem poszłam poszukać chłopaków, zobaczyłam grupkę bawiących i topiących się chłopaków. To na pewno oni, na zewnątrz to pełnoletni przystojniacy a w środku to takie dzieci, które są w stanie pokłócić się o błahostkę. Podeszłam do nich i patrzyłam się na nich. Przez jakiś czas zostałam niezauważona. Do czasu.. Pierwsze Harry na mnie spojrzał i się uśmiechną zarz potem cała piątka wgapiała się we mnie.
- Wow! -Harry odezwał się jako pierwszy, zarz po nim cała reszta chłopaków powtórzyli jego słowa. Jednocześnie przerwał niezręczną ciszę jaka panowała między nami.
- No co? -zapytałam zdziwiona. - Nigdy dziewczyny w stroju nie widzieliście? - zapytałam z ironią w głosie na co Harry się najwidoczniej speszył i powiedział.
- Na pewno nie takiej ładnej. -wyszedł z basenu i przywitał się ze mną przytulasem. Speszyłam się gdy zobaczyłam, że wyciąga ręce do mnie w geście przytulania się, bo miał pięknie wyrzeźbioną klatę. Mój Bożę! Skarciłam się w myślach gdy zaczęłam myśleć o jego umięśnionym torsie. Przytulił się do mnie jego zimny tors dotykał mojego rozgrzanego ciała i poczułam dreszcz przeszywający całe moje ciało. Chyba się zarumieniłam gdy dostałam od niego jeszcze całusa w policzek co chyba zauważył, bo się do mnie uśmiechną.
- No chodźcie do nas nooo! - krzyknęli wszyscy razem na co Harry złapał mnie i podniósł jak pannę młodą i wskoczył ze mną do basenu. Woda była zimna.
- Ej no co to miało być Styles?- zapytałam sarkastycznie wychodząc z basenu, trzęsłam się z zimna- Wychodzę!- poszłam się opalać, leżałam na ręczniku, gdy poczułam spadające kropelki na moje plecy. Podniosłam głowę i spojrzałam na niego, to był Styles.
- Nie gniewaj się na mnie, to tylko woda! - w jego oczach widziałam małe iskierki, po czym się uśmiechną odsłaniając jego piękne dołeczki.
- Nie gniewam się Hazz. -ale teraz będę się opalać.
- Posmarować ci plecki? - zapytał poruszając śmiesznie brwiami, na co tylko się uśmiechnęłam- Biorę to za tak.- wziął się za smarowanie moich plecków, jego duże dłonie jeździły po nich tak delikatnie, było świetnie. Po skończonej robocie Styles się do mnie uśmiechną, znowu te dołeczki jest taki uroczy. Nie! Megan przecież jesteście tylko przyjaciółmi! Tak nie powinno być przecież on tak na pewno myśli. Prawda? Szepnęłam tylko ciche dziękuje i włożyłam słuchawki i zaczęłam słuchać muzyki.
Nawet nie wiem kiedy minęła cała godzina, nawet nie zauważyłam kiedy chłopaki przenieśli koło nas ręczniki i siedzieli obok. Harry się mi przyglądał a jak na niego spojrzałam to się chyba speszył bo odwrócił wzrok. Potem wszyscy poszliśmy do basenu i zaczęliśmy bawić się jak na wakacje przystało. Podtapialiśmy się, robiliśmy zawody kto dłużej wytrzyma pod wodą i takie różne. Minęło sporo czasu a mianowicie się już ściemniało. Ja z Jessie musiałyśmy już iść. Wysuszyłyśmy się z deczka i pożegnałyśmy się z nimi przytulasami. Harry zaproponował, że nas odwiezie ale my postawiłyśmy na spacer. Do domu trawiłyśmy koło 21;00, zmęczone po dzisiejszym dniu od razu poszłyśmy do swoich pokoi. Zostawiłam torbę w garderobie i wzięłam swoją ulubioną piżamkę. Poszłam wziąć prysznic. Ułożyłam się wygodnie na swoim łóżku i dostałam sms' a; Dobranoc Meg <3 Harry xx, szybko wystukałam odpowiedź i zasnęłam.
____________________________________
Mam nadzieję, że nie przynudzam. Koment zawsze mile widziany!
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY!
- Co czytasz? - zapyatałam, przysiadając sie kolo niej.
- Książkę. - odpowiedziala nawet nie odrywając sie od czytania.
- Nie no co ty nie powiesz?- zapyatałam sarkastyczne, lubię się z nią droczyć. W końcu jestem jej starszą siostrą.
- A nie powiem - od razy wybuchłam niepochamowanym śmiechem w czym dołączyła mi Jess, która śmiała się rownie głośno jak ja. - Igrzyska Śmierci, to jest super! O dziewczynie, która walczy na śmierć i życie w igrzyskach.
- Nie no wiesz nie domysliłam się, ale koniec. Co robimy dzisiaj? Bo ja mam ochotę na wypad na basen z Alex wybieramy się, idziesz z nami?- zapytałam, wiem że lubi pływać i myślę że się zgodzi.
- Super! Idę z wami. - odpowiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Tak właśnie myślałam, dobra ja idę zadzwonić powiedzieć Alex, że będziemy u niej za 30 min, wiec sie przygotuj.
- Spoko, raczej zdążę. - odpowiedziała i poszłam do siebie do pokoju również się przygotować pod sukienkę ubrałam taki strój, wpakowałam ręcznik i okulary przeciwsłoneczne do torebki i poszłam do pokoju siostry zobaczyć czy jest już gotowa. Jessie miała na sobie to. Wyglądało na to, że możemy już wychodzić, ale poczułam wibracje w telefonie, co oznaczało że mam wiadomość Co porabiacie? Nudy.. Harry xx. Szybko wystukałam na moim Iphon' ie odpowiedź, na co zareagowałam jak małe dziecko i oczywiście chcieli iść z nami.
- Hej Jess chłopaki mogą iść z nami?- zapytałam, ale wiedziałam że to pytanie jest zbędne, bo i tak się zgodzi.
- Jasne, czemu nie?- odpowiedziała mi pytaniem, od razu się uśmiechnęłam co zrobiła również i ona.
- Dobra, będzie zabawnie. Już to czuję. - odpowiedziałam i odpisałam Harry' emu, że spotkamy się na miejscu i wtedy obie ruszyłyśmy na basen bo miałyśmy z domu dość blisko, jakieś 20 min drogi. Spacerek zawsze spoko.
Gdy już dochodziłyśmy na parkingu zauważyłyśmy ich samochód. Ciekawe ile już na nas czekają? Weszłyśmy na teren basenu, rozłożyłyśmy ręczniki i od razu Jessie się na nim położyła i zaczęła się opalać. Ściągnęłam zbędne mi ciuchy i zostałam w samym stroju. Zaraz potem poszłam poszukać chłopaków, zobaczyłam grupkę bawiących i topiących się chłopaków. To na pewno oni, na zewnątrz to pełnoletni przystojniacy a w środku to takie dzieci, które są w stanie pokłócić się o błahostkę. Podeszłam do nich i patrzyłam się na nich. Przez jakiś czas zostałam niezauważona. Do czasu.. Pierwsze Harry na mnie spojrzał i się uśmiechną zarz potem cała piątka wgapiała się we mnie.
- Wow! -Harry odezwał się jako pierwszy, zarz po nim cała reszta chłopaków powtórzyli jego słowa. Jednocześnie przerwał niezręczną ciszę jaka panowała między nami.
- No co? -zapytałam zdziwiona. - Nigdy dziewczyny w stroju nie widzieliście? - zapytałam z ironią w głosie na co Harry się najwidoczniej speszył i powiedział.
- Na pewno nie takiej ładnej. -wyszedł z basenu i przywitał się ze mną przytulasem. Speszyłam się gdy zobaczyłam, że wyciąga ręce do mnie w geście przytulania się, bo miał pięknie wyrzeźbioną klatę. Mój Bożę! Skarciłam się w myślach gdy zaczęłam myśleć o jego umięśnionym torsie. Przytulił się do mnie jego zimny tors dotykał mojego rozgrzanego ciała i poczułam dreszcz przeszywający całe moje ciało. Chyba się zarumieniłam gdy dostałam od niego jeszcze całusa w policzek co chyba zauważył, bo się do mnie uśmiechną.
- No chodźcie do nas nooo! - krzyknęli wszyscy razem na co Harry złapał mnie i podniósł jak pannę młodą i wskoczył ze mną do basenu. Woda była zimna.
- Ej no co to miało być Styles?- zapytałam sarkastycznie wychodząc z basenu, trzęsłam się z zimna- Wychodzę!- poszłam się opalać, leżałam na ręczniku, gdy poczułam spadające kropelki na moje plecy. Podniosłam głowę i spojrzałam na niego, to był Styles.
- Nie gniewaj się na mnie, to tylko woda! - w jego oczach widziałam małe iskierki, po czym się uśmiechną odsłaniając jego piękne dołeczki.
- Nie gniewam się Hazz. -ale teraz będę się opalać.
- Posmarować ci plecki? - zapytał poruszając śmiesznie brwiami, na co tylko się uśmiechnęłam- Biorę to za tak.- wziął się za smarowanie moich plecków, jego duże dłonie jeździły po nich tak delikatnie, było świetnie. Po skończonej robocie Styles się do mnie uśmiechną, znowu te dołeczki jest taki uroczy. Nie! Megan przecież jesteście tylko przyjaciółmi! Tak nie powinno być przecież on tak na pewno myśli. Prawda? Szepnęłam tylko ciche dziękuje i włożyłam słuchawki i zaczęłam słuchać muzyki.
Nawet nie wiem kiedy minęła cała godzina, nawet nie zauważyłam kiedy chłopaki przenieśli koło nas ręczniki i siedzieli obok. Harry się mi przyglądał a jak na niego spojrzałam to się chyba speszył bo odwrócił wzrok. Potem wszyscy poszliśmy do basenu i zaczęliśmy bawić się jak na wakacje przystało. Podtapialiśmy się, robiliśmy zawody kto dłużej wytrzyma pod wodą i takie różne. Minęło sporo czasu a mianowicie się już ściemniało. Ja z Jessie musiałyśmy już iść. Wysuszyłyśmy się z deczka i pożegnałyśmy się z nimi przytulasami. Harry zaproponował, że nas odwiezie ale my postawiłyśmy na spacer. Do domu trawiłyśmy koło 21;00, zmęczone po dzisiejszym dniu od razu poszłyśmy do swoich pokoi. Zostawiłam torbę w garderobie i wzięłam swoją ulubioną piżamkę. Poszłam wziąć prysznic. Ułożyłam się wygodnie na swoim łóżku i dostałam sms' a; Dobranoc Meg <3 Harry xx, szybko wystukałam odpowiedź i zasnęłam.
____________________________________
Mam nadzieję, że nie przynudzam. Koment zawsze mile widziany!
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY!
sobota, 8 czerwca 2013
Rozdział 1
W szkole nudy, w końcu akademia, takie rzeczy nigdy nie są dość ciekawe. Na szczęcie już jutro mam wolne i mogę spać do południa w moim wygodnym łóżeczku, a potem zwlekać się z niego pół godziny. Ale wróćmy do świata realnego, dyrektorka właśnie wypowiadała moje imię, a ja się rozmarzyłam i nic nie słyszałam, w końcu ogarnęłam się i podeszłam po świadectwo. Potem od razu wyszłam z budynku i usłyszałam jak burczy mi w brzuchu. Napisałam sms'a do siostry czy już skończyła, a ta odpisała, że tak. Więc podeszłam pod jej szkołę, bo była nie daleko i poszłyśmy razem na szybkie zakupy, kupiłam sobie bluzkę z kołenierzykiem, a moja siostra postrzępione szorty. Po krótkich zakupach udałyśmy się od razu do Nando's, bo już od dłuższego czasu byłam głoda tak jak Jess <mówię tak na moją siostre Jessie>. Usiadłyśmy przy oknie w podwójnym stoliku, złożyłyśmy zamówienie i czekałyśmy. Porozmawiałyśmy na wszelkie możliwe tematy, zjadłyśmy nasz posiłek i poczułam wibracje mojego iphona. To był sms ~Co tam? Masz może ochotę na spotkanie? Harry.xx~. Odpisałam mu, że chętnie, że jestem w Nando's w galerii. Po chwili zobaczyłam 5 chłopców wchodzących do restauracji. Pomachałam im, a moja siostra zaniemówiła z wrażenia.
~oczami Jessie~
OMG to One Direction! Od razu padłam. Podeszli do nas, a ja od razu poprosiłam o autograf i zdjęcie ci zrobili to bez jakiś wymówek. Jest git!
~oczami Megan~
Nie minęło 5 minut, a oni są już u nas. Musieliśmy wymienić stolik, bo teraz było nas 7.Na początku rozmowa się nie kleiła, ale potem miło nam się rozmawiało, czułam się jakbyśmy znali si już dobre pare lat. Rozmawialiśmy na różne tematy, śmialiśmy się, wygłupialiśmy i robiliśmy kawały klientom po czym nas wyprosili. Heh, no bywa, jesteśmy tacy niegrzeczni! Wyczuliście ten sarkazm? No co tam ważne, że się dobrze bawiliśmy. Pożegnałyśmy się z chłopcami przytulasami, a Harry dał mi całusa w polika, aż się zarumieniłam i chłopcy się uśmiechnęli. Po drodze rozmyślałam, czy ja coś czuje do Harrego? Jest przystojny, zabawny ma piękny uśmiech i te dołeczki w polikach! Te jego wielkie zielone oczyska, zniewalające! Boże, o czym ja myśle, tak w końcu nie powinno być znamy się dopiero jeden dzień. Zanim się obejrzałam byłyśmy już w domu i szybko się umyłam. Położyłam się na łóżku i szybko sprawdziłam twittera i fb. Nim zmrużyłam oczy Morfeusz porwał mnie do swojej krainy..
______________________________
Mam nadzieję, że nie zanudzam :), to moje piersze opowiadanie i staram się żeby było całkiem fajne. Komet zawsze mile widziany. <przepraszam, że tak późno Klaudia, tak ty Duśka :* >
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY!
~oczami Jessie~
OMG to One Direction! Od razu padłam. Podeszli do nas, a ja od razu poprosiłam o autograf i zdjęcie ci zrobili to bez jakiś wymówek. Jest git!
~oczami Megan~
Nie minęło 5 minut, a oni są już u nas. Musieliśmy wymienić stolik, bo teraz było nas 7.Na początku rozmowa się nie kleiła, ale potem miło nam się rozmawiało, czułam się jakbyśmy znali si już dobre pare lat. Rozmawialiśmy na różne tematy, śmialiśmy się, wygłupialiśmy i robiliśmy kawały klientom po czym nas wyprosili. Heh, no bywa, jesteśmy tacy niegrzeczni! Wyczuliście ten sarkazm? No co tam ważne, że się dobrze bawiliśmy. Pożegnałyśmy się z chłopcami przytulasami, a Harry dał mi całusa w polika, aż się zarumieniłam i chłopcy się uśmiechnęli. Po drodze rozmyślałam, czy ja coś czuje do Harrego? Jest przystojny, zabawny ma piękny uśmiech i te dołeczki w polikach! Te jego wielkie zielone oczyska, zniewalające! Boże, o czym ja myśle, tak w końcu nie powinno być znamy się dopiero jeden dzień. Zanim się obejrzałam byłyśmy już w domu i szybko się umyłam. Położyłam się na łóżku i szybko sprawdziłam twittera i fb. Nim zmrużyłam oczy Morfeusz porwał mnie do swojej krainy..
______________________________
Mam nadzieję, że nie zanudzam :), to moje piersze opowiadanie i staram się żeby było całkiem fajne. Komet zawsze mile widziany. <przepraszam, że tak późno Klaudia, tak ty Duśka :* >
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY!
czwartek, 6 czerwca 2013
Prolog
Znowu nudny dzień w szkole. Moje życie jest rutyną, szkoła, dom, jedzenie, szkoła. Obudziłam się w mojej sypialni wcześnie rano o dziwo bardzo wypoczęta. Budzik wskazywał już 7;06, a na 8;00 mam zakończenie roku szkolnego i w końcu wakacje! Zwlekłam się z łóżka -szkoda jest takie wygodne- i poszłam do garderoby i wybrałam ten zestaw i poszłam do łazienki odbyć poranną toaletę, włosy zostawiłam rozpuszczone. Zeszłam na dół po pięknym zapachu naleśników przygotowanych przez moją mamę. Przy stole siedziałam obok mojej siostry. Codzienne ploteczki i wymiana zdań dotyczących dnia muszą być! Zaraz potem wpakowałam wszystkie potrzebne rzeczy do torebki i założyłam trampki i udałam się w stronę szkoły. Podczas spacerku spotkałam dużo osób z mojej szkoły, którym raczej nie zanosiło się iść na zakończenie. Szłam przez park, bo szkoła była za nim. Na ławce obok, której przechodziłam siedziałó 5 przystojniaków, których skądś kojarzyłam. Burza mózgów... Chwilę, bo myślenie niewprawionym szkodzi.. A tak! to przecież One Direction. Nie jestem ich fanką ale znam pare ich piosenek. Gdy przeszłam zaraz obok nich usłyszałam szepty, pewnie na mój temat, a zaraz potem, któryś zagadał, nawet nie wiem który?!;
-Co taka ładna dziewczyna robi sama w parku i o takiej porze?- zapytał chłlopak z burzą loków i pięknymi zielonymi oczami, był rozpromieniony. Wygląda ł jakby uś miech nigdy nie schodził mu z twarzy, zauważyłam urocze dołeczki na jego policzkach. Ten jego zniewalający uśmiech.
Chwilę westchnień zatrzymał inny;
- No co? Powiesz nam jak masz na imię?- zapytal uroczy blondasek.
- Jestem Megan. A wy? Skądś was kojarze ale nie znam imion. - zapytałam i serdeczne się do nich uśmiechnęłam.
- Jesteśmy One Direction, na pewno nas znasz. Ja jestem Harry, to jest Niall i Louis! - powiedział Harry.
- A ja?!- zapytał mulat.
- I to jest Zayn i nasz Daddy Liam!- Harry wszystkich ładnie przedstawił.
- Słodko, ale muszę już lecieć na zakończenie!- krzyknęłąm oddalając się od chłopców.
Jeden z nich -niewiem który bo byłam odwrócona tyłem- podszedł do mnie i okazało się, że to Harry i wymienielismy się numerami i popędziłam do szkoły, bo i tak byłam spóźniona.
___________________________________________________________________________________
Taki na początek.. Mam nadzieję, że nie zanudzam bo to moje początki! :) 1 rozdzial powinien pojawić się 7-8.06. czyli w piątek lub sobotę.
-Co taka ładna dziewczyna robi sama w parku i o takiej porze?- zapytał chłlopak z burzą loków i pięknymi zielonymi oczami, był rozpromieniony. Wygląda ł jakby uś miech nigdy nie schodził mu z twarzy, zauważyłam urocze dołeczki na jego policzkach. Ten jego zniewalający uśmiech.
Chwilę westchnień zatrzymał inny;
- No co? Powiesz nam jak masz na imię?- zapytal uroczy blondasek.
- Jestem Megan. A wy? Skądś was kojarze ale nie znam imion. - zapytałam i serdeczne się do nich uśmiechnęłam.
- Jesteśmy One Direction, na pewno nas znasz. Ja jestem Harry, to jest Niall i Louis! - powiedział Harry.
- A ja?!- zapytał mulat.
- I to jest Zayn i nasz Daddy Liam!- Harry wszystkich ładnie przedstawił.
- Słodko, ale muszę już lecieć na zakończenie!- krzyknęłąm oddalając się od chłopców.
Jeden z nich -niewiem który bo byłam odwrócona tyłem- podszedł do mnie i okazało się, że to Harry i wymienielismy się numerami i popędziłam do szkoły, bo i tak byłam spóźniona.
___________________________________________________________________________________
Taki na początek.. Mam nadzieję, że nie zanudzam bo to moje początki! :) 1 rozdzial powinien pojawić się 7-8.06. czyli w piątek lub sobotę.
środa, 5 czerwca 2013
Bohaterowie
Megan Carter - główna bohaterka, 17 lat, od 2 lat mieszka w Londynie z rodzicami i jej 15-letnią siostrą Jessie . Jej najlepsza przyjaciółka mieszka naprzeciwko , nazywa się Marika Smith. Dziewczyna uczeszcza do liceum Sztuk Pięknych. Utalentowana; artystka, umie śpiewać i to dość dobrze, ale nie robi nic w tym kierunku, gra na gitarze klasycznej i fortepianie. Zanim przeprowadziła się do Angli mieszkała w Polsce, a mianowicie w Rzeszowie. Jej rodzice mają duzo pieniędzy, co sprawia że jest "bogata".Ma niemiłe wspomnienia sercowei nikomu nie opowiadała o swoich uczyciach, wyżalała się tylko siostrze.

Jessie Carter - siostra głównej bohaterki, ma 15 lat i chodzi do gimnazjum dla dziewczyn, które chcą rozwijać się w kierunku tańca. Po mimo swojego młodego wieku ma już za sobą dużo występów i mistrzostw. Taniec to jej pasja. Jest bardzo nieśmiała, dlatego za najlepszą przyjaciółkę uważa swoją siostrę. Mieszka z rodziną w wielkiej willi w Londynie, bogata.
James Carter - ojciecAlex i Megan, ma żonę Patricię, jest sławnym reżyserem. W pewnym sensie zostawil część kariery w Polsce , ponieważ największe dzieło nakręcił właśnie tam. Ma 39 lat.
Petricia Carter - matka Alex i Megani żona James'a, tak jak córki pasjonuje się tańce i śpiewem. Jest srchitektem wnętrz. Tęskni za Polską, gdyż tam się wychowała. Ma 39 lat.
One Direction - popularny boyband brytyjsko - irlandzki, w skład zespołu wchodzą; Louis Tomlinson [22 lata], Liam Payne [20 lat], Zayn Malik [20 lat], Niall Horan [20 lat] i Harry Styles [19 lat].
Jack Pevensie - 15 lat, chłopak Jessie. Trenuje karate, po mimo młodego wieku ma juz za sobą mnóstwo mistrzostw.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




