W szkole nudy, w końcu akademia, takie rzeczy nigdy nie są dość ciekawe. Na szczęcie już jutro mam wolne i mogę spać do południa w moim wygodnym łóżeczku, a potem zwlekać się z niego pół godziny. Ale wróćmy do świata realnego, dyrektorka właśnie wypowiadała moje imię, a ja się rozmarzyłam i nic nie słyszałam, w końcu ogarnęłam się i podeszłam po świadectwo. Potem od razu wyszłam z budynku i usłyszałam jak burczy mi w brzuchu. Napisałam sms'a do siostry czy już skończyła, a ta odpisała, że tak. Więc podeszłam pod jej szkołę, bo była nie daleko i poszłyśmy razem na szybkie zakupy, kupiłam sobie bluzkę z kołenierzykiem, a moja siostra postrzępione szorty. Po krótkich zakupach udałyśmy się od razu do Nando's, bo już od dłuższego czasu byłam głoda tak jak Jess <mówię tak na moją siostre Jessie>. Usiadłyśmy przy oknie w podwójnym stoliku, złożyłyśmy zamówienie i czekałyśmy. Porozmawiałyśmy na wszelkie możliwe tematy, zjadłyśmy nasz posiłek i poczułam wibracje mojego iphona. To był sms ~Co tam? Masz może ochotę na spotkanie? Harry.xx~. Odpisałam mu, że chętnie, że jestem w Nando's w galerii. Po chwili zobaczyłam 5 chłopców wchodzących do restauracji. Pomachałam im, a moja siostra zaniemówiła z wrażenia.
~oczami Jessie~
OMG to One Direction! Od razu padłam. Podeszli do nas, a ja od razu poprosiłam o autograf i zdjęcie ci zrobili to bez jakiś wymówek. Jest git!
~oczami Megan~
Nie minęło 5 minut, a oni są już u nas. Musieliśmy wymienić stolik, bo teraz było nas 7.Na początku rozmowa się nie kleiła, ale potem miło nam się rozmawiało, czułam się jakbyśmy znali si już dobre pare lat. Rozmawialiśmy na różne tematy, śmialiśmy się, wygłupialiśmy i robiliśmy kawały klientom po czym nas wyprosili. Heh, no bywa, jesteśmy tacy niegrzeczni! Wyczuliście ten sarkazm? No co tam ważne, że się dobrze bawiliśmy. Pożegnałyśmy się z chłopcami przytulasami, a Harry dał mi całusa w polika, aż się zarumieniłam i chłopcy się uśmiechnęli. Po drodze rozmyślałam, czy ja coś czuje do Harrego? Jest przystojny, zabawny ma piękny uśmiech i te dołeczki w polikach! Te jego wielkie zielone oczyska, zniewalające! Boże, o czym ja myśle, tak w końcu nie powinno być znamy się dopiero jeden dzień. Zanim się obejrzałam byłyśmy już w domu i szybko się umyłam. Położyłam się na łóżku i szybko sprawdziłam twittera i fb. Nim zmrużyłam oczy Morfeusz porwał mnie do swojej krainy..
______________________________
Mam nadzieję, że nie zanudzam :), to moje piersze opowiadanie i staram się żeby było całkiem fajne. Komet zawsze mile widziany. <przepraszam, że tak późno Klaudia, tak ty Duśka :* >
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz